Ułatwiaj wypisanie z newslettera!

Jeśli nie chcesz zostać uznany za zwykłego spamera, koniecznie zamieść w swojej wiadomości link umożliwiający automatyczne wypisanie z listy.

Zyskasz o wiele więcej niż automatyzację swojego biznesu…
Kompletne nieporozumienie…

Mimo, że większość profesjonalnych skryptów e-mail marketingowych posiada wbudowaną funkcję automatycznego zamieszczania linku wypisu w każdej wiadomości, to cały czas docierają do mnie wiadomości z formułką:

Aby zrezygnować z dalszego otrzymywania newslettera wyślij wiadomość o treści „NIE” na adres nie@dpmena.pl

Uważam je za kompletne nieporozumienie. Oczywiście powyższa forma rezygnacji z subskrypcji jest zgodna z prawem. Choć dokładnie wczytując się w ustawę można by się przyczepić.

Kwestia „sporna” w tym przypadku dotyczy adresu na który ma być wysłana wiadomość oznaczająca rezygnację. Zgodnie z Polskim prawem, użytkownik powinien mieć możliwość rezygnacji, poprzez odpowiedź na daną wiadomość, czyli bez szukania jakichś adresów i wpisywania durnych formułek.

Zyskasz więcej niż Ci się wydaje

Korzystając z profesjonalnych narzędzi e-mail marketingowych można zyskać naprawdę wiele więcej niż tylko automatyzację procesu rezygnacji.

Wizerunek

Po pierwsze zyskasz wizerunkowo. No może trochę przesadziłem z tym zyskaniem, ale na pewno na tym nie stracisz. Unikając głupich wymogów wobec swoich subskrybentów unikniesz czarnego PRu, jakim bez wątpienia jest korzystanie z „technik średniowiecza”

Zmniejszona liczba rezygnacji

Wbrew pozorom, im łatwiej jest się wypisać, tym mniej osób to zrobi. Stosując „średniowieczne” wymogi możesz narazić się pewnej części zaawansowanych technologicznie internautów, która dla zasady wypisze się z Twojego newslettera.

Natomiast, jeśli dostarczysz swoim subskrybentom wartościową treść i okażesz im szacunek (w postaci łatwego wypisania) możesz liczyć, że wybaczą Ci co jakiś czas mailing komercyjny i pozostaną na Twojej liście przez bardzo długo.

Unikniesz trafienia do spamu

To chyba najważniejsza kwestia tego wpisu. Ułatwiając wypisanie ze swojej listy unikniesz trafienia do spamu. Internauci są bardzo dobrze chronieni przed zalewem niechcianych informacji, więc jeśli utrudnisz im rezygnację z subskrypcji możesz liczyć na to, że poradzą sobie w inny sposób.

Którą, Twoim zdaniem, opcję wybierze internauta?:

  • otwórz nową wiadomość, wpisz w pasek adresu nie@domena.pl, w pole tytuł wpisz rezygnacja z subskrypcji biuletynu i nie zapomnij o zamieszczeniu w treści wiadomości: „Chcę zrezygnować z subsktypcji”
  • kliknij „oznacz jako spam” i miej problem z głowy…

Teraz rozumiesz? Co Ci po osobach, które i tak nie czytają Twojej poczty? Zamieszczając prosty link, który jednym kliknięciem pozwoli na rezygnację z subskrypcji drastycznie zwiększasz swoje szanse na uniknięcie „wklikania” Twojego newslettera, czy biuletynu do spamu.

Przyzwoitość

Tu wcale nie chodzi o kwestie prawne i spory sądowe. Tu chodzi o przyzwoitość! Jeśli wysyłasz komuś wiadomości, które go nie interesują jesteś spamerem (w luźnym tego słowa znaczeniu). Uszanuj jego wolę i pozwól mu w łatwy sposób zrezygnować, a w zamian dostaniesz bonus, w postaci lepszego traktowania przez filtry anty-spamowe i nie tylko.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o